Czytam, że temat dotyczy podrostka w tunelu i urozmaicenia żywienia, a to w hodowli robi sporą różnicę. Z mojego doświadczenia przy młodym ślimaku najgorsze są skoki wilgotności i zbyt jednorodna pasza, bo wtedy wzrost szybko siada. U mnie najlepiej sprawdzało się spokojne prowadzenie karmienia i częstsza kontrola obsady niż „dokładanie” na siłę.
Zabawnie to wygląda z tą drzemką pod paśnikiem, ale to nawadnianie w tunelu robi wrażenie — sama wiem z działki, że bez regularnej wody wszystko szybko więdnie. Podlewacie wszystko ręcznie, czy udało się wstawić choć prostą kroplówkę? Ładne te okazy.
Czytam, że temat dotyczy podrostka w tunelu i urozmaicenia żywienia, a to w hodowli robi sporą różnicę. Z mojego doświadczenia przy młodym ślimaku najgorsze są skoki wilgotności i zbyt jednorodna pasza, bo wtedy wzrost szybko siada. U mnie najlepiej sprawdzało się spokojne prowadzenie karmienia i częstsza kontrola obsady niż „dokładanie” na siłę.
OdpowiedzUsuńZabawnie to wygląda z tą drzemką pod paśnikiem, ale to nawadnianie w tunelu robi wrażenie — sama wiem z działki, że bez regularnej wody wszystko szybko więdnie. Podlewacie wszystko ręcznie, czy udało się wstawić choć prostą kroplówkę? Ładne te okazy.
OdpowiedzUsuń