środa, 31 października 2012

Składanie jaj inaczej, Grecja- filmik

Na tym filmiku pokazana jest reprodukcja Helix Aspersa na Fermie zagranicznej.Diametralnie odbiega techniką i rodzajem pomieszczenia niż u nas.Warto popatrzeć, dla tych z ograniczonymi możliwościami metrażowymi do wstawienia dużych Uli.Jak to ludzie umieją przystosować się gabarytowo.




wtorek, 30 października 2012

Wypowiedz: Opłacalność, trudne początki hodowli, zysk..

Wklejam jak obiecałam wypowiedz aktywnej blogowiczki i początkującej hodowczyni ślimaka jadalnego.Oczywiście to tylko istotny fragment, by nie zanudzać innych, a zarazem rzeczywiste porównanie do tego co jest napisane w teorii i co opowiadają ludzie tylko chwalący ten biznes:  
"...Jak tak zaglądam do starszych postów i wypowiedzi na blogu,to jednak My Polacy to jesteśmy strasznie nieufni i węszymy podstęp jak ktoś nam dobrze doradza.Nawiązuje do wypowiedzi osób które nie wierzą ,że hodowla jest mało opłacalna .Może mój przykład,nie liczyłam na zarobek w pierwszym roku ,ale moja inwestycja nie ma końca .To co wydałam na zakup 10 000 reproduktorów,karma ,woda,prąd,praca,to nie koniec ,inwestować należy dalej.Tylko zadaję sobie pytanie ,czy warto...Np.z 300 kg zebranych ślimaków  (a były oceniane jako bardzo ,bardzo piękne już w sierpniu)do sprzedaży nadawało się ...16kg.Z 300 kg każdy ślimak został zważony przez odbiorcę i jeśli nie osiągnął 7gr po wysuszeniu, nie nadawał się do spożycia.Pisze o tym ,że to na prawdę nie jest takie proste sprzedać to co się wyhoduje....
 Doceniam bardzo, to co pani pisze na blogu .Szczera ,bardzo realna i merytoryczna wypowiedź jest naprawdę nieoceniona.."
Tu od razy dodaję, że u każdego jest inaczej, inne przygotowanie, czas rozpoczęcia sezonu też ma znaczenie, ale wiadomo że w pierwszym roku nie jesteśmy tacy mądrzy jak w drugim czy trzecim sezonie.
Dlatego nie należy podchodzić do tego z pesymizmem, zrażać się, ale mieć świadomość wypadków losowych i psikusów jakie płata nam natura.Postęp technologi zawsze będzie w jakimś większy stopniu uzależniony od niej.

poniedziałek, 29 października 2012

Pierwsze przymrozki tego roku...ślimak wyzbierany?

Witam wszystkich w ten mrozny poranek, u nas było -5 stopni o 6.00.
Chyba wszyscy wyzbierali już ślimaka z pola??Bo jak tak dalej pójdzie to zmarzną w parku hodowlanym i będą nadawały się tylko dla Nas do użytku domowego.W sam raz na kulinaria i do wykorzystania jednego z przepisów podanych na blogu.Podobno od środy wraca ładna Polska jesień, dłuższe wolne połączone ze Świętem Zmarłych ma być na plusie po kilkanaście stopni, oby....
Przytoczę w następnym poście fragment wypowiedzi Pani odnośnie inwestycji w ślimaka jadalnego i opłacalności.Pisałam trochę na ten temat, oczywiście na przykładzie naszej Fermy i jej początków, ale co poniektórzy mogą podejść do postów sceptycznie i pomyśleć, że akurat mnie jest cały czas pod górkę dlatego marudzę, narzekamy jaki to nie ciężki biznes itd.
Mogą również pomyśleć, że robię cały czas coś nie tak, a przecież hodowanie ślimaka jest banalnie proste.Wystarczy poczytać teorię, zaliczyć płatny kurs i pójdzie jak po maśle.Cała filozofia tego biznesu.
Jest też trzecia opcja, że specjalnie wypisuję takie rzeczy, by broń boże nikt więcej nie zaczął, bo jeszcze się komuś uda i dorobi się milionów a nie JA.Przecież człowiek jest samolubny, zawistny i wszędzie wietrzy podstęp, a jak dobrze radzą to na pewną chcą dla ciebie zle.Od razu prostuję, nic z tych rzeczy, a dla pokrycia mych słów wkleję tekst od mojej ulubionej początkującej hodowczyni ślimaka jadalnego, ale to niebawem.
Ciepłego pogodnego dnia życzę.

niedziela, 28 października 2012

Ślimaki zapiekane na pieczywie- kulinaria

SWOJE ŚLIMAKI  ZAPIEKANE W MUSZLACH     NA PIECZYWIE
Czas przygotowania:
30 do 60 minut
Poziom trudności:
Łatwe
Ilość osób:
3-4
Koszt przygotowania:
Tanie
Ilość kalorii:
Średnio kaloryczne
Składniki:
Ślimaki 40 szt., masło 20 dkg., natka pietruszki 2 łyżeczki, czosnek posiekany 2łyżki, sól i pieprz po 2 szczypty, szalotka posiekana 2 łyżki
Przygotowanie:
 Przed przystąpieniem do płukania dobrze jest umieścić ślimaki w mieszance soli i mąki. Po tych zabiegach ślimaki należy obgotować, schłodzone, wyjęte ze skorupek. Tak przygotowane ślimaki zalać zimną wodą, doprowadzić do wrzenia, gotować 10 minut usuwając tworzącą się pianę, odcedzić i schłodzić. Wyjąć ślimaki z muszli, usunąć rogi, jelito i dwa widoczne gruczoły. Tak przygotowane mięso ślimaków posiekać nożem, wymieszać z masłem, natką pietruszki, cebulką i czosnkiem, przyprawić. Przygotowanym farszem napełnić muszle, ułożyć kromce pieczywa a następnie na blasze, zapiekać przez 10 minut w piekarniku nagrzanym do temperatury 210 stopni C. Podawać natychmiast po przyrządzeniu.

sobota, 27 października 2012

Ule do reprodukcji, Ferma Columbia- filmik

Całkowicie co innego, Ule budową odbiegają od naszych.Stoją na powietrzu, ogrodzone tylko siatką w koło, bez klimatyzacji, bez nawiewów.Nawet bez konkretnego zadaszenia.Nikt nie martwi się o odpowiednią temperaturę i wilgotność.Rozumiem, że to plusy ciepłego klimatu.


piątek, 26 października 2012

Park hodowlany, Ferma grecka- filmik

Bardzo podobne zastosowanie jeśli chodzi o paśniki w parku hodowlanym, jak u nas, drewno, wcale nie musi być pierwszego gatunku..Tak samo siatka okalająca zagrodę, prosta, z odpowiedniego tworzywa zakończona pastuchem i dodatkowo podciągnięta wyżej uniemożliwiająca ucieczki mięczakom.Bardzo podobna do naszej własnej roboty z tego sezonu hodowlanego.
Nie bawią się tam w kupowanie drogiej siatki helitex zabezpieczającej pole ślimakowe, która to jest reklamowana i polecana na naszym rynku.


Pytanie: Sprzedać podrostka ślimaka czy kury nakarmić?

Witam wszystkich w chłodny dzień.Chyba mamy jesień w pełni.
Druga część treści pytania, na którą chcę odpowiedzieć.Może ktoś będzie miał podobny problem:
"...nie wiem co zrobić ze ślimakami które nie urosły w porę .Mają 3-4-5 gr i nie nadają się do sprzedaży.Mój odbiorca kazał kurom rzucić żeby wydzióbały,ale nie mam sumienia ...szkoda mi .Mam ich bardzo dużo..."
Odp.:
Jeżeli rzeczywiście jest to duża ilość podrostka to ja sama nie miałabym sumienia.Pomijając już kwestie humanitarną, ale podstawowa sprawa to ekonomia i pieniążki wiążące się z takim dużym stadkiem.Nie chcąc bawić się w hibernację i dotuczanie na wiosnę w sezonie 2013, to zaproponowałabym podzwonienie po przetwórniach, które skupują ślimaka.Zajmują się przerabianiem nie tylko tuczu na mrożonki, ale również skupią podrostki na mączkę dla zwierząt.Nie będą to jakieś zawrotne kwoty, ale lepsze to niż wysypanie kurom.Odbiorca tak sobie powiedział, bo dla niego to są grosze przy obracaniu tonami ślimaka na eksport, ale dla przeciętnego szarego człowieka może to być parę złotych.Zwróci się częściowo włożony czas praca i koszta poniesione w trakcie wzrostu oseska (karma itd.).
Z moich info. skupowała przetwórnia w Łubnica.Nie wiem jak to wygląda w tym roku.
Kokosów nie płacą, orientują się w koniunkturze, ale może lepsze to niż nic.Powodzenia, trzeba próbować różnych wariantów.

czwartek, 25 października 2012

Warto poszaleć, trzy potrawy na raz (cz.2)- kulinaria

To wyzwanie dla ambitnych kucharzy i wytrawnych smakoszy nie bojących się nowych doznań.
Orientalne smaki.Ciąg dalszy i dokończenie potraw przed konsumpcją. Smacznego.

Pytanie: Co zrobić z podrostkiem po zbiorach?

Mamy pytanie od mojej stałej blogowiczki, na czasie:
"...nie wiem co zrobić ze ślimakami które nie urosły w porę .Mają 3-4-5 gr i nie nadają sie do sprzedaży....Czy zna Pani może jakiś sposób przechowania? oprócz w chłodni ,bo nie mam takiej.Wynajęcie miejsca u kogoś w chłodni też będzie kosztować i to nie mało.Co tu zrobić ?
Odp.:
Tu niestety nie za wiele mogę pomóc.Dlatego tyle pisałam o terminach rozpoczęcia hodowli sezonowej i okresie wzrostu, żeby rozpoczynający przygodę ze ślimakiem jadalnym nie mieli potem takiego problemu jak Pani.Jeśli jest to biznes na dłużej to na pewno przygotowuje się chłodnię.Może na początek mniejszą, ale zawsze.Jeśli jest to na próbę to mamy problem.Jedyne praktyczne wyjście z tej sytuacji to przygotowanie miejsca hibernacji dla podrostków w postaci suchej lecz chłodnej piwnicy.Wyśmienicie nadają się do tego- stare piwnice, z cegły, w budynkach poniemieckich.Mając pomieszczenia gospodarcze, nie ogrzewane na Fermie, na pewno znajdzie się taki kącik.Trzeba jednak uważać, by nie było za chłodno (w czasie mrozów) oraz bardzo zdradliwe są miesiące po nowym roku.Występują wtedy wahania temperatur i możliwość przedwczesnego wybudzenia się ślimaków.Faktycznie szkoda byłoby przerobić podrostki na karmę dla innych zwierząt, choćby ze względów ekonomicznych.Trzeba jednak pamiętać, iż oseski i podrostki ślimaka jadalnego są bardzo delikatne.Staramy się ich nie hibernować, przy normalnym prowadzeniu sezonu hodowlanego, dlatego istnieje możliwość wybudzenia dużo mniejszej ilości niż za hibernowano.I to nie będzie niczyja wina, tak jest, to natura.Po wybudzeniu dotuczy pani pod dachem i od razu pociągnie reprodukcje.Można je w takim układzie od hibernować trochę wcześniej, zaraz po Nowym Roku.
Powodzenia

środa, 24 października 2012

Warto poszaleć, trzy potrawy na raz(cz.1)- kulinaria

To wyzwanie dla ambitnych kucharzy i wytrawnych smakoszy nie bojących się nowych doznań.
Orientalne smaki.C.D.dokończenia smakołyków nastąpi w kolejnym poście...........


Oczyszczanie Maximy po zbiorze z pola- fotka

Po zebraniu z parku hodowlanego ślimaki wysypywane są do Ula i myte, dlatego wykazują taką energiczność.Przez to chętnie wyłażą na zewnątrz, co nie jest dobre dla nas, trzeba pilnować by nie pouciekały.

W Ulu będą leżakowały parę dni, oczyszczały się i zasuszały spokojnie, aż do całkowitego zamknięcia i pokrycia otwory błoną.

wtorek, 23 października 2012

Jesień, po zbiorach, czas na oglądanie filmów o ślimakach

Witam wszystkich blogowiczów i tych zaglądających przypadkiem.
Ponieważ zbiory zbliżają się ku końcowi to za chwile nie będę miała co pokazywać Wam z naszej Fermy Mokry Dwór, już praktycznie po sezonie.Będzie wielkie sprzątanie, mycie, czyszczenie i oranie.Pomyślałam sobie, że troszkę wysilę się, poszperam i będę wklejała filmiki o ślimakach, fermach, różne.Nie każdy ma czas bądz nie umie szukać ciekawostek, więc wyręczę tych wygodnych a chętnych by coś podpatrzeć.
Wkleiłam wcześniej parę filmików z innych Ferm zagranicznych w poprzednich miesiącach, ale były to początki bloga i nie każdy cofnął się do starych postów.Dziś wrzuciłam jeden i następne udostępnię co jakiś czas na bieżąco.  Dlaczego to robię??
To bardzo dobra szkoła poglądowa, nie tylko suche teksty teoretyczne, zdjęcia z naszej Fermy, ale warto popatrzeć jak to wygląda na zagranicznych hodowlach i to wcale nie dużo większych od Naszych rodzimych poletek.Jak pośledzicie parę filmików to sami dojdziecie do wniosku, że nie "taki diabeł straszny" i wcale nie trzeba naprężać się choćby z Ulami.Co do centymetra, schematy, wytyczne jakie materiały itd.Niektóre Fermy robią to po prostu "na sztukę" i całkiem niezle Im to wychodzi.Nie martwią się względami wygody ślimaka, czy materiałem z jakiego jest zrobione lokum do reprodukcji, ale o tym przekonacie się sami.To samo tyczy się paśników, są przeróżne formy, ludzie potrafią być bardzo kreatywni i ułatwiać sobie życie i pracę przy okazji dbając o kwestię finansowa.
Mam nadzieje, że wyciągniecie coś dla siebie i zastosujecie w przyszłym sezonie.
Miłego dnia. 

Ferma zagraniczna- filmik

Można tu podpatrzeć i zastosować elementy, niektórych nie mamy u siebie.
Może będą lepsze, bardziej funkcjonalne lub praktyczne akurat na Waszym poletku.
Fajnie pooglądać jak to jest u Innych, a nie tylko sucha teoria.
Miłego oglądania.


 

poniedziałek, 22 października 2012

Dobre miejsce na suszenie ślimaka cz.3

Również skrzynie do suszenia ślimaka umieściliśmy w tunelu, obok Ula, a potem korzystaliśmy już tylko ze skrzyni.Nie uciekały, nie trzeba zbierać w koło, a zadaszenie foliowe jest, chroniące przed wodą.W tym sezonie szklarnia na Fermie Mokry Dwór spełniła podwójną rolę i uniknęliśmy bałaganu oraz sprzątania dodatkowego miejsca, jakim byłyby pomieszczenia gospodarcze reprodukcyjne, które zostały ogarnięte i zdezynfekowane w maju po okresie rozrodu.Jak to natura płata figle i od przybytku głowa nie boli (tunel foliowy). Lepiej mieć jak nie mieć i zostawić rozłożony profilaktycznie do końca sezonu.

Dobre miejsce na suszenie ślimaka cz.2

Przypomniało nam się, że można przecież wykorzystać przestrzeń w tunelu foliowym.Stał pusty, nie uprzątnięty jeszcze, nie przekopana ziemia, nadawał się idealnie do takiej operacji.Nie trzeba martwić się w razie opadów deszczu, przewiew jest w postaci odsłoniętej folii tunelu po bokach, a i spokojnie można umyć wężem ogrodowym Maximę przed zasuszaniem, bo pod Ulem jest gleba w która wszystko wsiąka.Potem z orze się całość i po problemie.Nawet jak ucieknie parę sztuk z Ula to daleko nie odejdą.Przy braku roślinności w tunelu widać je jak na dłoni i łatwo wyzbierać co jakiś czas.Jeśli bardziej energiczne rozpędzą się to i tak zatrzyma je folia i siatka (pozostała po odchowaniu osesków w tunelu wiosenną porą).

niedziela, 21 października 2012

Dobre miejsce na suszenie ślimaka cz.1

W tamtym roku suszyliśmy ślimaka Maxima po zebraniu z pola w naturalnej suszarni, jak widać obok na zdjęciu.Był rozstawiony namiot ogrodowy chroniący przed opadami deszczu na worki z suszącymi się mięczakami.Stał on z boku tak by nie przeszkadzać w czynnościach i robieniu innych rzeczy na posesji.Nie trzeba było szykować jakiegoś szczególnego miejsca w tym celu.Wystarczyło wygospodarować kwadrat o powierzchni trzy na trzy metry i po kłopocie.
W tym roku hodowlanym też tak zrobiliśmy, niestety trzeba było dołożyć Ule i skrzynie do suszenia i tu już zrobił się problem.Pod gołym niebem nie za bardzo przy kapryśnej jesiennej aurze.W pomieszczeniu nie za bardzo, bo to dodatkowa praca, wnoszenie, przenoszenie i zapewnienie odpowiedniej klimatyzacji i nawiewu.
To co dalej w takiej sytuacji by to miało sens i nie dokładać sobie kosztów w postaci energii i dodatkowej roboty?? c.d.n.

sobota, 20 października 2012

Skrzynia do suszenia ślimaka od środka- fotka

Widok skrzyni do suszenia ślimaka od środka
Tu w powiększeniu dobrze widać elementy zastosowane do zbudowania skrzyni, o czym pisałam już wcześniej.Nie ma żadnej filozofii ani dużego stopnia trudności.Chyba nawet majsterkowicz amator umiałby taką skrzynie zmontować.Materiały są ogólnodostępne, jak do montażu Uli.
Zebrane ślimaki, wysypywane są do owych skrzyni na kilka dni do oczyszczenia się i zasuszenia, a następnie ponownie zbierane do worków raszlowych,  przekładane do plastikowych skrzynek i wkładane do chłodni.

piątek, 19 października 2012

Pytanie: Warunki sanitarne założenia hodowli, jakie? cz.2

To pytanie nadeszło od Państwa prawie po sąsiedzki, z wałbrzyskiego:
"... Przede wszystkim jakie trzeba spełnić warunki do założenia hodowli – o praktycznych czytam już od kilku miesięcy?.."
Odp.: 
Hodowlą ślimaka jadalnego może zając się każdy posiadający choć kawałek ziemi i pomieszczenia gospodarcze.Podstawą jest zgłoszenie takowej hodowli odpowiednim organom.
Trzeba pomyśleć nad nadzorem weterynaryjnym hodowli.Szczegółowe informacje o nadzorzepowiatowego lekarza weterynarii można znalezć Rozporządzeniu Ministerstwa Rolnictwa i wsi z dnia 14.10.2008r.(Dz.U>z dnia 24.10.2008r.) w sprawie wymagań weterynaryjnych  dla prowadzenia działalności w zakresie sektora akwakultury.
Co trzeba mieć przygotowane przed kontrolą weterynaryjną, od tego zależy w dużej mierze wynik kontroli:
1.Część ogólna-wymagane dokumenty
-książeczka badań do celów sanitarno-epidemiologicznych
-woda-jej rodzaj, pochodzenie
-zgłoszenie działalności
2.Część szczegółowa
-przestrzeganie wymogów temp.w czasie hodowli
-wilgotność-pomieszczenie klimatyzowane
-oświetlenie naturalne lub sztuczne
-wentylacja-pomieszczenie klimatyzowane
-zagęszczenie na 1 mkw., powierzchnia
kanalizacja- szambo
-pasza-jej pochodzenie, przechowywanie
3.Część techniczna
-podłoga, ściany, drzwi, sufit
-kuwety, ule, wylęgarki
-park hodowlany
4.Część higieny i porzątku
-węzeł sanitarny
-czystość bieżaca
-środki myjąco-dezynfekcyjne, ich zastosowanie
-odpady-ich składowanie, utylizacja
5.Transport, dokumentacja
-środek transportu, wystawienia HDI
-pasza, zródło pochodzenia, dokumentacja
-umowa na wywóz odpadów-utylizacja
 

        

Ule reprodukcyjne do suszenia zebranej Maximy

 Ślimak Maxima leżący trzeci dzień, suszący się w Ulach reprodukcyjnych.Niestety, po dwóch sezonach i wykorzystaniu ich jako suszarni w warunkach naturalnych, nie nada się na przyszły sezon.Za bardzo są zdewastowane, wysłużone przez Maximę.Trzeba będzie je odrestaurować, wymienić całą siatkę i porządnie wyczyścić lub po prostu zrobić nowe wczesną wiosną 2013.
Widok Ula z boku

czwartek, 18 października 2012

Pytanie: Warunki do założenia hodowli ślimaka, co trzeba? cz.1

To pytanie nadeszło od Państwa prawie po sąsiedzku, z wałbrzyskiego:
"... Przede wszystkim jakie trzeba spełnić warunki (prawne) do założenia hodowli – o praktycznych czytam już od kilku miesięcy? (czy potrzebna jest działalność rolnicza?).."
Odp.:
Dużo pisania na temat założenia działalności, jakiej, czy rolnicza czy nie.Najlepiej wkleję link i odeślę do wpisu fachowców, którzy są biegli w sprawach prawnych, zapraszam do lektury:
 http://poradapodatkowa.pl/hodowla_slimakow_podlega_opodatkowaniu_podatkiem_dochodowym_osob_fizycznych.html
Nasz wspólnik jest rolnikiem, więc mieliśmy sprawę klarowną od samego początku.Ferma jest zlokalizowana na terenie gospodarstwa rolnego.Najlepiej dowiedzieć się indywidualnie w kompetentnym urzędzie w Swoim obszarze zamieszkania.Co gmina to inne wymogi, dokumentacja itd.
pozdrawiam  

Skrzynie do suszenia własnej roboty sezon 2012- fotki


Specjalnie zrobiona skrzynia do suszenia Maximy zebranego z pola.Jest przykryta ramą z siatką zabezpieczającą przed ucieczkami ślimaków.
Płytsza od Ula oraz wyższa, żeby nie trzeba się było schylać.

środa, 17 października 2012

Wtorkowa, całodniowa ulewa...

Dziś słoneczko od rana mimo chłodu, ale wczoraj deszcz padał cały dzień i nie była to tylko przejściowa ulewa.Poszłam zaglądnąć w ciągu dnia na pole hodowlane czy wszystko w porządku.
Zostało trochę niewyzbieranego ślimaka maxima, szkoda by potopiły się.Pomyślicie pewnie: przecież to niemożliwe, dorosłe ślimaki to co im się może stać?Właśnie że może, jak najbardziej.
Ślimaki są dorodne, ciężkie, a przy dużej ilości wody mogą mieć problem z wygrzebaniem się z błota.Poza tym paśniki z pcv przy sporej ilości opadów robią się śliskie i łatwo zjechać z ich powierzchni na ziemię.
Ślimaki przesiadują w większości na paśnikach,bo o tej porze roślinność w parku hodowlanym przekwita już, nie nawadnia się pola.Jest to niepotrzebne, gdyż jest wystarczająco wilgotno i chłodno w nocy.W sumie ten okres to ostatnie podrygi mięczaków na polu, nim nie zostaną dozbierane do końca.Dlatego trzeba przyspieszyć zbiory, pogoda w kratkę łącznie z występującymi czasem przy gruntownymi przymrozkami.
Nie ma co przeciągać, dozbierać, przebrać.Jeśli okaże się, że jest część mniejszych gabarytowo to ewentualnie te niedojrzałe dokarmić na wiosnę w przyszłym sezonie.Przy dłuższej lub póznej reprodukcji wiosennej jest możliwe, że nie zdążyły dobić do docelowych parametrów, które warunkują skup maximy czy mullera. 

Paśniki z pcv, taniej- fotki

 To tańsza wersja paśników pcv w zastępstwie zamiast drewnianych.Jeżeli ktoś nie ma zbyt wiele pieniędzy, a potrzebuje sporą ilość dla ślimaka na polu lub brak dostępu do taniego drewna (tartak) to można wykorzystać taką opcję.Podrostki chętniej buszują i śpią pod drewnianymi paśnikami, ale potem nie robi to większej różnicy, jak widać na zdjęciu.

Tu ślimak maxima pod paśnikiem, wyrośnięty, praktycznie gotowy do zbioru.Jest ich taka sama ilość jak pod drewnianymi.Co prawda paśniki pcv nie trzymają tak wilgoci, lecz przy braku upałów i regularnej pracy systemy zraszającego w ciągu dnia jest to do dobra opcja na zaoszczędzenie.Montuje się je tak samo jak drewniane.Są też wygodniejsze przy zbiorach, lżejsze, każdy może dzwignąć i przytrzymać jedną ręką, nawet ja.

wtorek, 16 października 2012

Gdzie zjeść ślimaki będąc w Paryżu?

Francuzi uwielbiają strajkować, a że większość rządowych gmachów jest właśnie w centrum, to tam skupiają się protesty.
Jeśli ich czas chcemy przeczekać w knajpce, to - oprócz tych małych, kilkuosobowych, w których właściciel stoi za barem i serwuje własne specjały - polecam Le Carussel, którą można znaleźć na Rue de Rivoli, tuż przed wejściem na tereny Luwru od lewej strony. Za kilkanaście euro można tam zjeść dobry obiad, także z lokalnych specjałów. Przystawka ze ślimaków w ziołach - wyborna!
Warto zapłacić. Smacznego.

poniedziałek, 15 października 2012

Skrzynie do suszenia zebranego ślimaka

Witam wszystkich blogowiczów.
Wczoraj wykorzystałam ładną pogodę i w ciągu dnia zrobiłam parę zdjęć suszących się ślimaków maxima na Fermie.Postaram się wkleić niebawem, udostępnić wizualnie drugi sposób suszenia, a mianowicie suszenie w Ulach po reprodukcyjnych, o którym pisałam przed wikendem odpowiadając na pytanie przesłane przez Pana.Nasz kolega majsterkowicz tak przejął się problemem niezamykania maximy w wiszących workach w naturalnej suszarni, że w wolnej chwili, a nie ma ich za wiele w okresie zbiorów, zmontował specjalne skrzynie do suszenia ślimaka zebranego z pola.O tyle są lepsze i wygodniejsze, bo nie trzeba pilnować mięczaków, by nie rozłaziły się na zewnątrz, jak to ma miejsce przy Ulach.Oszczędzamy w ten sposób czas, oszczędzamy na powtórnym montażu pastucha itd.Nasze skrzynie bardzo podobne są do tych wykorzystywanych do transportu ślimaka.Wcześniej wklejałam fotkę takich skrzyń suszarni Fermy zagranicznej, bodaj że z Serbii, jak się nie mylę.Zostało nam trochę drewna i siatki to przydało się teraz, bez dodatkowych kosztów zakupu.Powiem szczerze, że w całym sezonie hodowlanym 2012  nie było tyle pracy i kombinacji jak teraz przy suszeniu ślimaka.Nawet zbiory idą dość sprawnie po nabyciu wprawy rok temu, ale suszenie to istny koszmar.Strasznie krnąbrne są nasze mięczaki.Dbają o to byśmy się przypadkiem przy nich nie narobili za mało...na sam koniec. Miłego dnia i słonka życzę.

Przed zbieraniem z pola- fotki


Tak wyglądają ślimaki maxima Fermy Mokry Dwór pod paśnikami, tuż przed zbieraniem przedpołudniową porą z pola.Jeszcze co poniektóre wędrują nim pójdą spać.

niedziela, 14 października 2012

Pobyt w Maroko a ślimaki jadalne- ciekawostki

Przytoczę fragment recenzji z podróży po Maroko, w którym to przewija się wątek ślimaka jadalnego, co Nas blogowiczów bezpośrednio dotyczy w tym temacie.Warto pogłębiać wiedzę i poczytać różne ciekawostki, zapraszam do lektury:
"...Co do ślimaków, to wykazaliśmy się większą odwagą.Co prawda raz jeden, ale jednak! Kto wie, może gdybyśmy w Maroku mieli spędzić trochę więcej czasu, to mogłaby być powtórka? W gruncie rzeczy wcale mocny żołądek nie jest do tego potrzebny.Aromatyczna brunatna ślimacza zupa czekająca na chętnych w dużym garze czy wręcz w emaliowanej obtłuczonej misce, już w Casablance nas zafrapowała, ale decyzja o degustacji zapadła dopiero po kilku dniach...Być może podświadomie czekaliśmy na ekskluzywną wersję z wykałaczkami jako "sztućcem" do wydłubywania ślimaków ze skorupek, bo przed użyciem w tym celu wielokrotnego użytku agrafki, czekającej na kolejnego klienta obok gara z zupą , wbitej w dorodną pomarańczę (jej sok służył jednocześnie do mycia i dezynfekowania agrafki, jednak mieliśmy trochę obaw... Po wyjedzeniu wnętrza ze skorupek, ślimaki popija się tą brunatną zalewą (zawsze jest jej trochę na dnie porcji) i po sprawie.Wbrew pozorom, nie ma żadnego ryzyka, nawet jak się nie zażyje lekarstwa z piersióweczki. Może dlatego, że wszystkie klątwy skumulowały się w Egipcie, Maroko dla żołądków jest w miarę łagodne..."

Winniczni z masłem czosnkowym- kulinaria

ślimaki winniczki po Polsku
Na początku ślimaki muszą przejść pewnego rodzaju dietę. Dlatego przez dwie doby trzymamy zamknięte w koszyku. Następnie myjemy je pod bieżącą wodą po czym wrzucamy do miski z roztworem wody, soli i octu na 1godzinę.
Ponownie ślimaki myjemy z pozostałego śluzu i wrzucamy na wrzątek, gotujemy 1godz. Po ugotowaniu ślimaki odcedzamy i lekko studzimy. Następnie mały widelczykiem wyciągamy martwe ślimaki z muszelek i gotujemy raz jeszcze przez 0,5godz.
Oddzielamy tzw. nogę od wnętrzności w miejscu połączenia, nożem. Wnętrzności wyrzucamy, nóżki wrzucamy do wywaru (2litry wody,0,5l wina,warzywa związane w pęczek, listki laurowe, zioła prowansalskie, kucharka) i gotujemy 1,5godz na małym ogniu.
W tym czasie sporządzamy masło czosnkowe: miękkie masło mieszamy z rozgniecionymi ząbkami czosnku, posiekaną natką, solą i pieprzem. Wygotowane muszle studzimy, nóżki odcedzamy, przygotowujemy blachę. Bierzemy muszlę, wlewamy do niej kilka kropli wina (świeżego), wsadzamy ślimaczka lub dwa i otwór zalepiamy masłem czosnkowym. Układamy otworami do góry na blaszkę i wstawiamy przykryte folią aluminiową do piekarnika (temp.200st.) na 45 minut.

Podobno wiele osób, które zaklinają się że nie ruszą ślimaków, po ich spróbowaniu trzeba odganiać od półmiska.
Oczywiście ślimaka winniczka możemy jak najbardziej zastąpić ślimakiem hodowlanym Maximą. Smacznego

piątek, 12 października 2012

Pytanie: Jakie metody suszenia ślimaka? Różne

Następne pytanko:"..Widziałem u Pani na stronie internetowej slimaki wiszące w workach raszlowych. Czy najpierw suszyły się w skrzyni i były zraszane wodą przez kilka dni? Czy od razu po zbiorze umyte i zapakowane w worki raszlowe?.."
Odp.:
http://www.hodowla-slimakow.pl/index.php
Suszymy w tym sezonie hodowlanym na dwa sposoby.Tak jak jest pokazany na zdjęciach oraz tak jak Pan napisał: ślimaki wysypywane są do uli, codziennie przebierane i po paru dnach gdy wszystkie zamkną się, przesypywane do worków raszlowych, wkładane do skrzynek.Tak leżą jeszcze w pomieszczeniu parę dni.
W tamtym roku stosowaliśmy jeden sposób (jak na zdjęciach) i świetnie się sprawdzał.Suszyły się naturalnie na dworze przed wcześniejszym oczyszczeniem, a potem przebrane w pomieszczeniu były pakowane  w worki raszlowe 10 kg i do chłodni.Niestety w tym roku nie wiemy co się dzieje, pisałam już wcześniej, nie chcą suszyć się w ten sposób i zamykać.Część dała radę, ale pózniej zbuntowały się i trzeba było wykorzystać drugi sposób.Niby warunki klimatyczne i pogoda sprzyjała, to dlaczego??
Część zamykała się, wybudzały nagle i zdychały.Trzeba było przebierać i znowu przekładać do dosuszenia.Przy drugim sposobie w takiej sytuacji jest łatwiej i mniej pracy.
Popytałam co może być przyczyną faktu, że metoda która jest sprawdzona po tamtym sezonie, teraz zawodzi.Okazało się, że to nie Nasz sposób jest zły, ponieważ taki sam problem występuje w innych miejscach hodowlanych.Prawdopodobnie to winna innych czynników nie związanych z suszeniem.Tak jak pisałam, wykonujemy te same czynności, sprawdzone, mechanicznie, rutynowo, a sezon sezonowi nie równy.Eliminujemy jedne błędy, a i tak powstają inne problemy co w końcowym rozrachunku odbija się na zbiorach i zysku z nich.Nigdy nie jesteśmy w stanie przewidzieć w 100 %, że planowane 5 ton to będzie 5 ton. Natura jest złośliwa i nie tylko.  

czwartek, 11 października 2012

Ślimaki z Jamajki- kulinaria

Z  Jamajki...
Lokalny przysmak -Conch czyli ślimak w curry.To ślimak, który żyje wewnątrz pięknych, kolorowych muszli, które przykłada się do ucha, aby posłuchać, jak szumi morze. Krewetki niech się chowają i idą spać. Conch rządzi na liście najlepszych owoców morza. Jako, że nie jest to stworzenie dużych rozmiarów,  ile ślimaków składa się na taką kolację? Dużo.
Można jednak ślimaka morskiego zastąpić naszym hodowlanym i też na pewno będzie smacznie.

Pytanie: Kiedy sprzedać ślimaka? parametry?

Pytanie od tegorocznego początkującego hodowcy, witam i postaram się odp krótko, ponieważ juz parokrotnie nadmieniałam na temat wykształconego dorosłego ślimaka:
"...w tym roku rozpocząłem hodowlę ślimaka. Niestety większość moich pupilków niestety nie zdążyła dorosnąć. Popełniłem trochę błędów w hodowli. Jest mnóstwo ślimaków dużych z twardą ale jeszcze nie
wywiniętą muszelką. Czy takie nadają się na skup czy ewentualnie mogą one iść jako pierwszy gatunek? Mój kontrahent twierdzi że skupuje tylko z wywiniętą..."
Odp.:
Popełnianie błędów na starcie to norma, nie ma się co wstydzić.My też w tamtym roku popełniliśmy ich sporo mimo przebytego płatnego kursu wczesną wiosną.Co do wykształconego dorosłego ślimaka to powiem tak.Bez różnicy czy jest to ślimak reproduktor czy tucz to musi mieć wywinięty kołnierz.świadczącym o dojrzałości ślimaka.
Parametry ślimaka (tuczu) do zbytu to:
Maxima 16-26g , a Muller 6-12g
-nieuszkodzona skorupka
-twarda muszla
-brzeg muszki wywinięty
-żywe, zdrowe
dobrze wysuszone, za hibernowane, czyste
Ktoś kupując w innej postaci ślimaka musi go potem sam dotuczyć  w przyszłym roku, a to dla skupującego mało opłacalne, ponieważ straty po wybudzeniu mogą być większe niż zysk pózniejszy.
Jeżeli nie zdążyły dojrzeć na polu to Pan może je oporządzić i za hibernować, a na wiosnę dokarmić i mieć gotowego reproduktora swojego do dalszego rozrodu w przyszłym sezonie hodowlanym.
Jeżeli ma twardą skorupkę a brak wywiniętego kołnierza to równie dobrze może być skarłowaciały i wtedy już nic nie da się zrobić.Musi Pan zaobserwować i porównać z czasem w jakim powinny dorastać na polu, a ile czasu u Pana były.Może po prostu zabrakło parę dni do końca.Można ślimaka dotuczyć pod dachem jesienią jeśli jest taka możliwość.

środa, 10 października 2012

Wiedeńskie ślimaki i ich święto

Wiedeńskie ślimaki z winnych wzgórz od lat uważane są za wielki przysmak, z długą kulinarną tradycją.Wiedeński Festiwal Ślimaków przypomina odwiedzającym ten często zapomniany już specjał.
Wiedeński rolnik Andreas G. w swoim  400-letnim gospodarstwie na południu miasta hoduje ślimaki i  dostarcza je najlepszym restauracjom. Od 1 do 7 października 2012  hodowca wraz z szefem restauracji organizują Wiedeński  Festiwal Ślimaków, stojący pod znakiem  Slow Food i wiedeńskiej kuchni.  Biorący w nim udział kucharze kreują własne interpretacje potraw ze  ślimakami.
Z powodu swojej wyjątkowej jakości wiedeńskie ślimaki zaliczane są do produktów ekologicznych. Ich  producent jest członkiem organizacji Slow Food, której celem jest  zapewnienie miejsca na rynku wysokojakościowych produktów z tradycyjnego  wyrobu, wszelkich roślin uprawnych oraz zagrożonych zwierząt  użytkowych. Ślimaki z winnych wzgórz doceniano już w średniowieczu jako pożywne i zdrowe jedzenie,  spożywali je także Rzymianie w Carnuntum. W Wiedniu ślimaki były  potrawą postną. Szczególnie chętnie je gotowano, zanurzano w maśle  czosnkowym, zawijano w ciasto i smażono na gorącym smalcu.

Pytanie: Ładna roślinność na polu, co robić?

.."Mam pytanie odnośnie zasianego u was perka .Na waszych zdjęciach widać ze jeszcze w sierpniu  bujnie rosło a u mnie na mojej fermie już w lipcu była goła ziemia -wszystko zjadły. Jak tego dokonaliście ze przez cały sezon mieliście zielono na polu?U mnie przez to ze zjadły wszystko w sierpniu miały za gorąco i ok 50 % ślimaków padło."
Odp.:
koniec sierpnia 2012, park hodowlany i Perko
 Wcześniej opisywałam Perko i po co się je sieje, w ilościach jak podane na opakowaniu.Lepiej ciut więcej dosiać nasion ponad to co podaje producent.Nic specjalnego nie robiliśmy w tym roku hodowlanym, prócz regularnego zraszania pola parę razy dziennie.Wtedy Perko ładnie rośnie, jest cały czas zielone i ma świeży wygląd.Przy tym zagłusza chwast i nie trzeba latać z haczką i plewić cały czas.Oczywiście zawsze trochę ich będzie, ale to nic w porównaniu, gdy nie ma Perka na Polu lub jest zbyt mało.
Jedyne wytłumaczenie jakie widzę u kolegi w zaistniałej sytuacji to to, że stosunkowo za mało było wysianych nasion do gruntu w porównaniu do ilości ślimaka na polu oraz wielkości poletka.Poza tym mięczaki musiały dostawać za mało paszy skoro zjadły całe Perko.Roślinność służy tylko jako dodatek w urozmaiceniu diety i ślimak skubie je sporadycznie.Może niechętnie chciały jeść karmę, bo była słabej jakości i dlatego wolały roślinność, wybrały co smaczniejsze.Każdy by tak zrobił.
Prawda, jak mało roślinności to dla ślimaka nie dobrze, a same paśniki to za mało.Nie trzymają tak wilgoci i chłodu jak zielenina.Jedyne wyjście z takiej sytuacji by dobrnąć do końca sezonu przy jak najmniejszych stratach to częstsze nawadnianie parku hodowlanego przy małej roślinności i wyższych temperaturach.
System zraszania dużo daje, jest niezbędny.Mamy nauczkę po tamtym sezonie.Lepiej rośnie Perko, jest dorodniejsze i nie ma możliwości by Maxima wszystko zjadła. Pozdrawiam.

wtorek, 9 października 2012

Chińskie ślimaki i japońskie też są, jadalne, chyba

CHIŃSKIE
Jedzenie ślimaków chińskich jest dość skomplikowane. Należy zawartość ugnieść pałeczkami, a następnie ją wyssać. 
  Nigdy nie spotkałam się z takim ślimakiem wizualnie.Nie wygląda apetycznie, ale podobno smakuje wyśmienicie.
Najważniejszym aspektem w medycynie chińskiej jest jedzenie.
Kucharz na dworze cesarza był najważniejszą osobą, zaraz po samym władcy. Chińczycy od dawna już są świadomi wpływu jedzenia na nasze zdrowie i samopoczucie. Wiedzą też, że nastrój przygotowującego, jak i spożywającego, ma ogromny wpływ na jakość przyswajanego pożywienia. Umiejętne łączenie smaków i przypraw może mieć zbawienny wpływ, natomiast przygotowywanie jedzenia w pośpiechu i byle jak, jest tragiczne w skutkach. Dlatego właśnie kucharz był najważniejszy. To on, a nie lekarz, utrzymywał Cesarza przy zdrowiu. Zamiast leczyć, zapobiegał.
JAPOŃSKIE

W Guillin kuchnia jest piekielnie ostra, i to nie na żarty. Na tarasach ryżowych można zjeść ryż zapiekany w bambusie. W Yangshuo ciepłe bułeczki gotowane na parze i ślimaki (jak pokazane na zdjęciu wyżej).

Natomiast w Japonii śledzi w supermarkecie nie uraczysz, niestety. Japończycy ich nie lubią, mówią, że śmierdzą... rybą! Ale za to mamy frutti di mare. W polskich restauracjach słono się za nie płaci, a tu mamy je na wyciągnięcie ręki za "grosze".
 

Pierwsze chłody tego roku

Witam, przykro mi to stwierdzić, ale mamy pierwsze zerowe temperatury przy gruncie tego sezonu.Jeżeli dalej tak będzie to trzeba pośpieszyć się z dozbieraniem ślimaka z parku hodowlanego.Zaczną same zamykać się w skorupkach z powodu niskich temperatur.Trzeba je wypróżnić oczyścić wysuszyć więc nie można zostawić Maximę na polu na pastwę losu i aury.Niestety to uroki pazdziernika.Jak ktoś zamarudzi i wolno zbiera lub pózno zaczął sezon hodowlany to tak jest...

poniedziałek, 8 października 2012

Francja- ślimak na wszelkie sposoby


We Francji ślimaki podawane są najczęściej jako przystawka. Zanim jednak trafią na talerz czeka je długa droga. Ślimaki hodowane są na specjalnej diecie (owsianka na mleku i odpowiednio skomponowane zioła), a tydzień przed wycieczką do restauracji czeka je tygodniowa głodówka, aby usunąć resztki pokarmów, które mogłyby być trujące dla człowieka. Następnie mięczaki wyciąga się ze skorupki, kilkakrotnie płucze, obgotowuje, schładza, i ponownie wkłada do wyczyszczonego pancerza. Na talerzu znajdziemy ślimaki gotowane, duszone lub pieczone na ruszcie. Szczególnym przysmakiem są jednak ślimaki po burgundzku, czyli escargots à la Bourguignonne, tj. w muszli z dodatkiem masła i pietruszki lub czosnku. Palce lizać!

niedziela, 7 października 2012

Ślimaki zapiekane na domowo- kulinaria

To wersja mniej pracochłonna, nie trzeba napychać wszystkiego w muszle by ładnie wyglądało.Bardzo dobre do przyrządzenia w warunkach domowych jako przystawka do wina przy świecach.
Degustacja i chłonięcie smaku.

Pytanie: Ile paśników na tonę ślimaka maxima? w praktyce

Kolejne pytanie od dociekliwego niecierpliwego blogowicza:
"...Dla tony tuczu (100000 szt. osesków) wystarczy 50 paśników o wymiarach 1m x 0,6m?
Wiadomo, że zmieści się dużo więcej, tylko czy warto wchodzić w koszty, tak duża ilość paśników dla tony tuczu jest zbędna?"
Odp.:
Mogę podać ilość paśników jaka była w zagrodzie na planowany zbiór ok 1,5 do 2 ton ślimaka maxima na Fermie Mokry Dwór w tamtym sezonie.
W tym sezonie jest inny, dużo większy park hodowlany i nie całkiem wykorzystany  pod ślimaki.Przygotowaliśmy większą powierzchnię, bo do ostatniej chwili nie było wiadomo jaka ilość zostanie wybudzona do reprodukcji i tuczu.
    Rok temu na pole zostało wyniesione 30 paśników z drewna.Zrobionych było 45, ponieważ 15 sztuk poszło do tunelu foliowego.I tak fizycznie nie było możliwości wstawienia więcej, nie było większej przestrzeni uszykowanej wczesną wiosną.Może to i dobrze, takie poletko w zupełności wystarczyło jak się potem okazało.
Nie wszystkie zakupione reproduktory niosły się tak samo i nie ze wszystkich jaj wykluły się oseski.
Zawsze można dorobić parę paśników w trakcie produkcji.To nie fabryka, że musi być wszystko pod linijkę i dopięte na ostatni guzik.Wystarczy przyjąć jakąś średnią, mieć zasób elementów na początek.
Myślę że na tonę tuczu 30 paśników to aż nadto.W między czasie trochę poucieka, nie wszystkie oseski przeżyją na polu itd.Trzeba zakładać stratę na całości sezonu 20-30%.Niestety to nieuniknione, natura.

piątek, 5 października 2012

Pogoda wiosenna, burzowo, wietrznie...

Dzień dobry w ten chłodny poranek.
Wariacji można dostać z pogodą w tym roku.Jak tam u Was?
U Nas wczoraj straszna wichura szalała, troszkę pózniej popadał deszcz i znowu wiało jak na morzu w czasie sztormu.Na szczęście obeszło się bez szkód koło domu i na Fermie.Pogoda dość kapryśna w tym sezonie hodowlanym, co odczuwają mięczaki.W lecie ładnie rosły przy braku upałów i dobrej wilgoci przy gruncie, lecz teraz coś zbuntowały się.Zbiory przybiegają dość dobrze, za to jest problem z zamknięciem i dosuszeniem ślimaka.Są bardzo oporne, nie ważne czy na powietrzu czy w budynku przy klimatyzatorze, buntują się strasznie. Zasięgnęliśmy języka i ponoć to nie tylko u Nas występuje takie zjawisko w tym roku.Na większej Fermie u znajomych też mają podobny problem.Zrobiliśmy małe śledztwo i mniemam, iż może to być wina karmy.
Niby taka sama jak rok temu, niby skład taki sam, czynności przy suszeniu takie same, a jednak coś jest nie tak, coś nie gra do końca w 100 %.
Do tego raz ciepło raz zimno............oj ciężki koniec sezonu hodowlanego.
Jak widać nie da się przewidzieć wszystkiego.Wyeliminowaliśmy błędu z tamtego sezonu to znowu co innego.Tak to bywa w tego typu hodowli, nie jest łatwo wbrew pozorom.
No nic, trzeba jakoś dotrwać do końca pazdziernika, oszacować zbiór maximy z pola i zobaczymy co dalej.
Miłego spokojnego dnia

Pytanie: Przy 10 tonach jeden czy więcej parków hodowlanych?

Następne dobre pytanie od blogowicza, może kogoś zainteresuje:
"...np. planujemy wyhodować 10 ton tuczu, to lepiej jeden park na 10 ton, czy kilka mniejszych?"
Odp.:
I tu jest pole do popisu dla Nas początkujących hodowców i zadanie sobie pytania,
chcemy tanio,ekonomicznie czy ładnie i przestronnie??
Jeżeli nie liczymy się z kosztami, mamy ich wystarczająco na inwestycję bez zaciskania pasa to można podzielić i zrobić kilka parków.Wiadomo wiąże się to również z nieograniczoną powierzchnią ziemi pod zagrody.Są tego plusy i minusy pomijając kwestie finansowe.
Plusy to:
-mniejsze straty w ucieczkach ślimaków jeśli zrobimy je obok siebie-park -siatka -ścieżka (odstęp) siatka- park
-przestronnie, ładniej wizualnie
-łatwiejszy dostęp do paśników i roślinności, nie trzeba wchodzić do parku bezpośrednio depcząc mięczaki po deszczach tylko z góry podsypać paśniki karmą idąc szpalerem
Minusy to:
-więcej pracy włożonej w oporządzenie każdego parku, co za tym idzie więcej chodzenia i obchód pranny po większej powierzchni terenu
-montowanie większej ilości elementów do systemu nawadniania
-zakładanie większej ilości siatki, więcej paśników, więcej siatki przeciw kretom
-wysiewanie większej ilości nasion pod roślinność dla ślimaka
-wcześniejsze przygotowanie ziemi, nawożenie pod odpowiednie ph
To tak w skrócie wymieniłam co ważniejsze elementy przy hodowli.Wybór należy do Was.
Jak to mówią coś za coś, duża Ferma duży kłopot, mała Ferma mniejszy kłopot i mniej pracy....

czwartek, 4 października 2012

Pytanie: Wielkość i ilość paśników na polu? Metraż parku?

Następne pytania od stałego zainteresowanego prowadzeniem hodowli ślimaka:
"A jak to wygląda z ilością paśników?
Jaka powinna być łączna powierzchnia paśników w metrach kwadratowych do wyhodowania jednej tony tuczu, oczywiście żeby nie było zbyt gęsto?Jaka powinna być wielkość parku? Wiem, że 200 metrów kwadratowych dla około 1 tony tuczu ..."
Odp.:
Na temat paśników też już rozpisywałam się, nawet były wklejone zdjęcia z porównaniami dwóch rodzai jakie zastosowaliśmy w tym sezonie.W tamtym mieliśmy tylko z drewna.Powiem tak, jakie Pan zrobi sobie paśniki to od Pana zależy.Jeżeli będą z drewna to nie mogą być za duże, bo pózniej kłopot z podnoszeniem ich i utrzymaniem higieny, a ślimaki dadzą sobie świetnie radę i na mniejszych.Szerokość paśnika to długość max. 1 metr a szerokość około 50 cm.Nie ma potrzeby robić większych i podwyższać kosztów.Drewno nie jest za tanie nawet załatwione z tartaku.Odległości paśników leżących na polu w zależności od osoby, która obsługiwać będzie park hodowlany, jak to mówią na krok, czyli mniej więcej metr jeden od drugiego.Trzeba mieć swobodę poruszania między paśnikami przy oporządzaniu popołudniowym zagrody, ale też nie zbyt daleko, bo to marnowanie przestrzeni i dodatkowe utrzymanie roślinności w harmonii z otoczeniem (brak chwastów, mniejsze zużycie wody do zraszania). Co do wielkości parku hodowlanego to odpowiedział sobie Pan sam, trzymamy się minimum książkowego, byle nie było przegęszczenia.To z korzyścią dla Nas pracujących przy zagrodzie, dla Naszych kosztów, a ślimakom to i tak obojętne.Ślimaki rozłożone równomiernie po polu krążą w koło paśników i nie przemieszczają się jakoś drastycznie po całej powierzchni.Uwzględniamy tylko jeszcze przy obliczeniach metrażu i tworzeniu parku-ścieżki do chodzenia między pasmami zieleni z paśnikami.Nie popadajmy przesadę- im więcej tym lepiej.Nie zawsze to ma dobry skutek.   

gulasz ze ślimaków z warzywani + ryż- kulinaria

Wyśmienite danie jako obiad. Mięso wieprzowe lub wołowe zastąpione ślimakami.Jeśli posiadamy własną hodowlę to nie będzie problemu z chodzeniem do sklepu i kupowaniem głównego składnika, mamy pod ręką.Smacznego.

środa, 3 października 2012

Pytanie: Ile trzeba na rozpoczącie hodowli?- fotki


To siatka z tego sezonu, własnego wyrobu, dużo tańsza od tej siatki specjalnej, jak to Pan ujął.
Poniżej parę rzeczy, które były niezbędne, ale nie wszystkie są wymienione...
 W kwocie, jaką wydaliśmy w tamtym sezonie hodowlanym na utworzenie i zorganizowanie Fermy Mokry Dwór, znalazło się między innymi całe ogrodzenie, a także ..
 ... siatka helitex ze wszystkimi elementami do mocowania, siatka przeciw kretom i nornicom, Perko do wysiewu, a także...
 ... odpowiednie skrzynki do przechowywania kubków z reproduktorem do wylęgu oraz służące po zbiorach do trzymania stada matecznego w chłodni, a także.. 
 kupienie drewna na paśniki, Ule oraz elementy ogrodzenia, a także..
system nawadniająco-zraszający
Jeszcze parę innych rzeczy, nie jest tego mało w ogólnym rozrachunku.
Duży wydatek przy pierwszym sezonie i rozpoczęciu hodowli.

wtorek, 2 października 2012

Tydzień francuski w Lidlu

Usłyszałam wczoraj w radio, że zaczyna się tydzień francuski w Lidlu i co z tym związane?
Mogą być w dobrej cenie do kupienia gotowe ślimaki z masłem czosnkowym.Wkładamy tylko do piekarnika na 10 minut i można konsumować.Z czystym sumieniem jednak powinnam odradzić kupowanie tych mięczaków.Spytacie dlaczego?? a to już piszę w ramach wyjaśnienia.Jeżeli nie jedliście jeszcze specjałów ze ślimaków pod żadną postacią to próbując tych Lidlowych zniechęcicie się na długi czas do ich jedzenia.Nie są za smaczne, mimo że gotowe, nie trzeba bawić się z czasochłonnym przyrządzaniem itd. dla chwili rozkoszy podniebienia. Próbowałam wiem.
Po zakończonych zbiorach, jesienną porą kupiliśmy dla porównania smakowego i podglądnięcia formy przygotowania takiej przystawki.To była pierwsza styczność Nasza ze ślimakiem w formie kulinarnej.
Pierw podgrzaliśmy te kupne ślimaki i degustowaliśmy, było stwierdzenie-"niezłe da się zjeść, ale bez rewelacji, nie wiadomo o co tyle szumu."
.Jednak po spróbowaniu własnej roboty przystawek z własnych wyhodowanych ślimaków maxima na Fermie Mokry Dwór, to stwierdzenie-"...niebo w gębie."
Po czymś takim nie zaproponowałabym już nikomu ani gotowych mrożonych ani gotowych paczkowanych mięczaków, przynajmniej jeśli chodzi o te z Lidla.Jak jedliście już przystawki ze ślimaków choć raz w swoim życiu to wiecie o czym mowa.Kupcie i zróbcie sobie porównanie, zobaczycie jaka kolosalna różnica,a nie mało kosztują.Smacznego życzę.

Pytanie: Ile trzeba na założenie hodowli...?

Dostałam e-maila od Pana, w którym to pytał o szczegóły, to fragment:
"...Czy mogą mi Państwo pomóc w oszacowaniu kosztów stworzenia parku hodowlanego (pomijam tunel, planuję kupione oseski od razu w maju wpuszczać do parku)?
Wiele rzeczy zrobimy sami, np karmniki, ale np koszt specjalnej siatki (ok 250m), system nawadniający, wapno, perko, skrzynki itp. Chodzi o szacunkowy, ale rzeczywisty - ujmujący te koszty..."
Odp.:
Nie mogę Panu streścić co do złotówki nasze koszty jakie ponieśliśmy, bo to nie będzie adekwatne do Pańskiej Fermy.Każdy stosuje inne materiały i elementy, tańsze lub droższe.Wkład finansowy był systematycznie dodawany w miarę potrzeby.Pisałam już w postach w poprzednich miesiącach i wydatkach itd.Po to właśnie jest ten blog.Jak to Panu naświetli sprawę to w tamtym sezonie hodowlanym wydaliśmy około 45 tysięcy złotych, przy stadzie matecznym startowym 2800 sztuk.W tym było zrobione wszystko: pomieszczenie pod rozród z ulami itd., park hodowlany i to co w nim potrzebne oraz tunel.
   Ceny poszczególnych elementów podawałam już, proponuję cofnąć się do lektury z kwietnia, maja i czerwca.Pomoże w tym umieszczona wyszukiwarka na blogu pod konkretne zagadnienia.
My również robiliśmy wszystko sami, nie mieliśmy i nie mamy do tej pory pracowników.Przy Fermie nie produkującej do zbytu rocznie min.10 ton mięczaka, to płacenie komuś za pracę, która możemy ogarnąć sami, podwyższanie kosztów...mija się z celem prowadzenie hodowli ślimaka.Niestety takie są realia.
Specjalna siatka, jak Pan to ujął to minimum 16 zł./mb w tym sezonie.Zrezygnowaliśmy po tamtym roku i zrobiliśmy w tym swoją, własną, specjalnie pod pastucha elektrycznego.Można sobie takową zamówić u Nas na przyszły sezon odpowiednio wcześniej.
Wapno, perko, skrzynki to już ceny w zależności od hurtowni, regionu.Też na ten temat były wiadomości.
Zapraszam do lektury z wcześniejszych miesięcy, miłego dnia.

poniedziałek, 1 października 2012

Widelce do ślimaków

Jeżeli ktoś jeszcze nie miał okazji konsumować ślimaków, a nosi się z zamiarem regularnej degustacji to warto zaopatrzyć się w specjalne widelce.
 Na początek proponuję kupić prostą wersję, jest to wydatek rzędu 2,50 zł./szt.Nie majątek a można już elegancko serwować przystawki ślimacze.
 Trochę lepsze widelce też nie są jakieś bardzo drogie, bo w granicach 5 zł./szt. i ładnie się prezentują.

Francja -kraj ślimaczej kuchni?

Francuzka kuchnia znana jest niemal na całym świecie. Kojarzy się z ekskluzywnymi potrawami, mogącymi zaspokoić nawet najbardziej wyrafinowane podniebienia. Francuscy kucharze mają światową renomę, bo to właśnie w ich ojczyźnie znajdują się najlepsze szkoły kulinarnego fachu. Paradoksem jest fakt, że większość kojarzy ten kraj z potrawami, na które niewielu cieknie ślinka. Móżdżek, żabie udka i ślimaki to pierwsze, co przychodzi nam na myśl. Aż trudno zdecydować, co jest bardziej obrzydliwe. Francuzi jednak nawet ślimaki potrafią wynieść na kulinarne wyżyny.Jednak to wcale nie „żabojady” były pierwszymi „ślimakożercami” a Rzymianie.

Różne ślimaki - ich zalety oraz wady

W dzisiejszych czasach ślimaki jada się (oprócz Francji oczywiście) w krajach Beneluksu, na Półwyspie Iberyjskim w Grecji i we Włoszech, w Japonii i Chinach, a nawet w niektórych państwach afrykańskich. Nie każdy jednak gatunek ślimaka można spotkać na talerzu. Do konsumpcji przeznaczone są prawie wyłącznie gatunki hodowlane, czyli Helix Pomatia – nasz rodzimy, eksportowany m.in. do Francji winniczek, oraz Helix Aspersa. Dziko żyjące mięczaki mogą się czuć bezpiecznie – nie tylko część z nich objęta jest ochroną prawną, ale również mogą być niebezpieczne dla zdrowia ze względu na przenoszone pasożyty (np. powodujące rodzaj zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych). Ponadto mięso ślimaków hodowlanych jest delikatniejsze w smaku i bardziej kruche.
 Zdrowie w skorupce
Choć mięso ślimaków w 80% składa się z wody, zawiera również sporo wapnia, potasu, magnezu, miedzi, cynku i selenu. Reszta to wysokiej jakości białko i niewielka ilość tłuszczu, w dodatku w postaci zdrowych, nienasyconych kwasów tłuszczowych. 100 gram ślimaków (bez muszelek) ma tylko 90 kcal, tak więc stanowi doskonały element diety. Polecamy wszystkim, którzy planują zrzucić kilka kilogramów przed wystąpieniem w bikini lub próbują się wcisnąć w garnitur po wakacyjnym szaleństwie.